Korespondencja z Wielkiej Brytanii
Leszek Skowroński


Oszukać dużą instytucję to nie grzech, nikt na tym osobiście nie traci, a oszukujący osobiście zyskuje. Na opłacie za telewizję zyskać można 97,50 funtów rocznie. Prawie 2 miliony obywateli Zjednoczonego Królestwa miga się od płacenia na BBC. W połowie lutego do każdego domu i mieszkania została wrzucona kartka z ostrzeżeniem, że inspektorzy dostali nowy sprzęt i wyruszają na łowy. Tym, którzy płacą za odbiornik czarno-biały (5 razy mniej), a oglądają w kolorze, też to nie ujdzie na sucho. Akcje przeprowadzane są szybko i sprawnie tak, że obywatele wpatrujący się nielegalnie w szklany ekran nie mają szans na ukrycie odbiornika.

Inspektorzy przedstawili listę wykrętnych usprawiedliwień. Oto przykłady:
"Bardzo mi przykro, ale nie mogę panów wpuścić, bo właśnie mamy wizytę duchownych z kościoła Mormonów".
"Telewizor jest popsuty a to czerwone światełko jest włączone, żeby nie zawilgotniał".
"Odbiornik sam się włączył, gdy kot zwymiotował do środka".
"Telewizor jest ciepły, bo kot na nim siedział".
"Oglądam tylko zagraniczną telewizję, więc myślałam, że nie muszę płacić brytyjskiej opłaty".
"Ja tu właściwie nie mieszkam, jestem tu przypadkowo".
"Nie wykupiłem zezwolenia, bo prawdopodobnie za niedługo oślepnę".
"Nie wiedziałam, że mamy telewizor. Wygląda na to, że mąż go kupił i nic mi o tym nie powiedział".
"Oglądam tylko biało czarne filmy, więc nie wykupiłam zezwolenia na odbiornik kolorowy".
"Kupiłem telewizor dla królika, a że króliki są ślepe na kolory, płacę tylko za odbiornik czarno-biały".

Nagrodą za opublikowaną wymówkę jest kara w wysokości tysiąca funtów. Już wkrótce mecz Polska - Anglia. Dobra wiadomość dla ekipy polskiej: na miesiąc przed meczem premier Wielkiej Brytanii dał przyzwolenie, by wywalić trenera. Wielka Brytania nie może mieć trenera piłkarskiego, który ma poglądy politycznie nieprawidłowe. Glenn Hoddle (od niedawna były już trener) nieopatrznie ujawnił, że wierzy w reinkarnację. Powiedział dziennikarzowi Times'a, że ludzie rodzą się na nowo by uczyć się i odpowiedzieć za czyny dobre i złe, które popełnili w swych poprzednich wcieleniach. "Co posiejesz to zbierzesz" - dodał. I dalej: "Musisz przyglądnąć się temu co ci życie dało i spytać się, dlaczego to dostałeś. Ty i ja mamy po dwie zdrowe ręce i nogi, i w miarę sprawne mózgi. Niektórzy urodzili się nie tak sprawni i nie bez powodu. Karma jest kontynuacją poprzedniego wcielenia. Nie będę ukrywał, że w to wierzę". Czyli: jeśli ktoś urodził się niepełnosprawny, to jest to rezultat win popełnionych w poprzednich wcieleniach. Sporo ludzi uznało, że Hoddle po prostu plecie bzdury i zareagowało wzruszeniem ramion. Tony Blair wypowiedział się, że jeśli rzeczywiście Hoddle ma tak obrzydliwe poglądy powinien zostać wyrzucony z pracy, co też się stało. Kto ma takie poglądy nie może uczyć innych jak kopać piłkę.

Tony Blair ma serce ze szczerego złota. Nie może znieść by ktoś wyrządzał przykrość ludziom pokrzywdzonym przez los. Jest dla niego sprawą oczywistą, że taki osobnik powinien być napiętnowany i ukarany. Aliści ponad miliard ludzi na świecie nie zauważyłoby w poglądach Hoddle'a nic szczególnego. Są to bowiem poglądy 750 milionów Hindusów i 300 milionów Buddystów. Ciekawe, czy gdyby premier zdawał sobie sprawę, że duża grupa wyborców brytyjskich pochodzenia azjatyckiego ma te same poglądy co Hoddle, odważyłby się go publicznie skrytykować? Ciekawe jak zareagowałby Tony Blair i jego towarzysze z Labour Party, gdyby któryś z konserwatywnych polityków potępił Hindusów i Buddystów za religijne przekonania, że ludzie rodzą się upośledzeni, bo w swym poprzednim życiu byli niegodziwcami? Może usłyszelibyśmy o nietolerancji i rasizmie prawicy?

Afera Hoddle'a jest dość niepokojąca. Czy na pewno poglądy religijne lub filozoficzne trenera piłkarskiego mogą być powodem do wyrzucenia go z pracy, w której uczy jak kopać piłkę? Warto być może zauważyć, że problem upośledzenia czy szerzej - niezawinionego zła nie jest łatwy do wytłumaczenia również w religii chrześcijańskiej. (Jak to możliwe, że dobry Bóg stworzył świat, w którym rodzą się upośledzeni?). Błędem Hoddle'a było więc, że zastanawiał się nad tym i nieopatrznie, publicznie ujawnił swe przemyślenia, które, pech tak chciał, pokrywają się z tym, na co obecnie wypada się oburzać. Gdyby Hoddle zamiast grać w piłkę studiował wraz z Tonym Blairem w Oksfordzie przeczytałby u Owidiusza - "Temu się dobrze wiedzie, kto dobrze ukrywa swoje myśli".

Za 10 lat, jeśli obecny trend się utrzyma, małżeństwa będą grupą mniejszościową w brytyjskim społeczeństwie. W 1961 roku rozwiodło się 25 tysięcy małżeństw, w 1995 rozwodów było 155 tysięcy. Coraz powszechniejsza staje się opinia, że małżeństwo jest związkiem staromodnym i statycznym, niewygodnym i restrykcyjnym obciążeniem dla obu stron. Naukowe badania wykazują, że małżeństwo nie wpływa dobrze na zdrowie kobiet, a przynajmniej gorzej niż na zdrowie mężczyzn.

Swego rodzaju remedium na rozpad związków kobiety i mężczyzny daje duchowny anglikański, dr Andrew Linzey. Wydaje się niesprawiedliwą dyskryminacją, by tak piękne i dobre stworzenia boskie jak zwierzęta nie miały pełnoprawnego udziału w kościelnych rytuałach. Podręcznik dr Linzey'a "Liturgia i rytuały dla zwierząt" jest pierwszym krokiem ku pełniejszej jedności zwierząt i ich ludzkich towarzyszy. Dr Linzey explicitewypowiada się przeciwko przykremu dla zwierząt nazewnictwu typu właściciel albo pan; określenie - ludzki towarzysz jest bardziej humanitarne i lepiej oddaje sens partnerstwa, bo partnerstwo jest przecież najwłaściwszą formą relacji między człowiekiem a zwierzęciem. Książka podaje miedzy innymi jak ma przebiegać kościelna "uroczystość przymierza". Osobnik ludzki i osobnik zwierzęcy idą uroczyście przez kościół razem do ołtarza przed oblicze anglikańskiego duchownego.

Pastor: Czy będziesz kochał i opiekował się nim/nią aż do śmierci?
Ludzki towarzysz: Będę, z pomocą i łaską Boga.
Pastor: Będziesz jej/mu wierny i pomocny w dobrych i złych czasach?
Ludzki towarzysz: Obiecuję być wiernym i kochającym.
Ludzki towarzysz jest następnie proszony by dotknął/poklepał/pogładził/utulił swe zwierzę jako znak ich uroczyście zatwierdzonego związku. I po co komu użerać się z mężem albo żoną?



2007 ©  Krakowskie Towarzystwo Przemysłowe
http://www.ktp.org.pl/