Ekonomia polityczna restrukturyzacji górnictwa w Polsce
Jan Macieja


Na początku transformacji sytuacja finansowa górnictwa nie była dobra, ale nie była katastrofalna, jak ma to miejsce obecnie. Była lepsza niż w innych gałęziach przemysłu, np. w hutnictwie. W 1990 roku w stosunku do 1989 roku spadł jednostkowy koszt wydobycia, wynik finansowy brutto wyniósł 202,1 mln zł (2 bln starych zł). Wynik finansowy netto był nieznacznie ujemny (-41,6 mln zł) wskutek nieuregulowanych uprzednio zobowiązań.

U źródła przyczyny stopniowego, a w ostatnich latach lawinowego pogorszenia sytuacji finansowej leży zahamowanie rozpoczętych w 1990 roku reform: wyłączenie górnictwa spod rygorów gospodarki rynkowej, w tym z procesu restrukturyzacyjno-prywatyzacyjnego.

Poprawa sytuacji finansowej w 1994 roku nie była wynikiem realizacji programu naprawczego wprowadzanego przed wyborami w 1993 roku, lecz państwowej kartelizacji górnictwa, pozwalającej na drastyczny wzrost cen. W 1994 roku przy inflacji wynoszącej 35%, ceny wzrosły o 43%, a płace realne o ponad 14%. Nieodpowiedzialny wzrost płac uruchomił wzrost kosztów z 31,2 USD/t w 1993 roku (w 1990 r. koszty wynosiły 19,5 USD/t) do 38,6 USD/t dwa lata później i do 41,2 USD/t w 1990 roku. Wzrost płac bez redukcji innych składników kosztów sprawił, że ujemny wynik finansowy, wynoszący -46,5 mln zł w 1994 r., zwiększył się do -1558 mln zł w 1996 roku. W przeciągu tych ostatnich dwu lat, w trakcie realizacji tzw. programu Markowskiego, przywracającego centralne zarządzanie górnictwem, zobowiązania netto (po odliczeniu należności) wzrosły z 3936 mln zł do 7068 mln zł. W 1997 roku nastąpiła akceleracja kryzysu finansowego. Rząd SLD-PSL stracił panowanie nad sytuacją w górnictwie. Nowy rząd nie ma jeszcze realnego programu restrukturyzacji górnictwa węglowego.

Zahamowanie reform w górnictwie, a następnie przywrócenie centralnego zarządzania górnictwem może być zrozumiałe jedynie na gruncie ekonomii politycznej, czyli interesu politycznego władzy oraz korzyści ekonomicznych grup interesu. Górnictwo nie zostało zrestrukturyzowane i przynajmniej częściowo sprywatyzowane, gdyż nikomu na tym nie zależało; górnicy uzyskują wysokie płace i pewność zatrudnienia niezależnie od sytuacji finansowej kopalń; partie polityczne zbijają kapitał polityczny na oportunizmie, czyli odkładaniu istotnych dla górnictwa decyzji; związki zawodowe czerpią siłę polityczną z zaniechania działań restrukturyzacyjno-prywatyzacyjnych. Gdyby górnictwo zostało zrestrukturyzowane i przynajmniej sprywatyzowane, wówczas znaczenie polityczne regionu Śląsko-Dąbrowskiego "Solidarności" byłoby zbliżone do znaczenia politycznego Regionu "Mazowsze" po sprywatyzowaniu Huty "Warszawa" i FSO.

Główne błędy reformowania górnictwa dają się ugrupować następująco:

  • pozbawienie kopalń samodzielności i przywrócenie centralnego zarządzania górnictwem nie pozwoliło na ujawnienie się ducha przedsiębiorczości w górnictwie węgla kamiennego - głównej siły sprawczej sukcesu polskiej transformacji. Ciężar reformowania przejął na siebie rząd, a kopalnie stały się obserwatorami tego procesu. Innymi słowy, przyjęty kierunek reformowania zniósł czynnik przymusu ekonomicznego, głównego motoru postępu;
  • nie został prawidłowo określony cel restrukturyzacji górnictwa. Jej celem powinno być zapewnienie konkurencyjności polskiemu węglowi względem węgla importowanego oraz innych nośników energii. Kopalnie, które nie mogą spełnić warunków konkurencyjności, powinny być zlikwidowane;
  • programy reformowania przygotowywane przez b. Ministerstwo Przemysłu i Handlu i aktualnie Ministerstwo Gospodarki oderwane były od prywatyzacji, za którą odpowiedzialne było Ministerstwo Przekształceń Własnościowych. Tymczasem prywatyzacja powinna być głównym narzędziem restrukturyzacji, gdyż to o­na ułatwia dostęp do kapitału, nowoczesnych metod zarządzania oraz do współczesnych technologii. Dotychczas nikomu nie udało się trwale zrestrukturyzować gałęzi przemysłu bez równoczesnej prywatyzacji. Restrukturyzacja bez prywatyzacji nie ma sensu, gdyż nie zostaje złamana, genetycznie zakodowana skłonność powracania układu do stanu wyjścia;
  • koordynatorem pomocy państwa na restrukturyzację górnictwa, pomimo że jest to głównie problem społeczny, a nie technologiczny, czy nawet ekonomiczny, był rząd, a nie władza regionalna. Tymczasem restrukturyzacja górnictwa stanowi podstawowy fragment restrukturyzacji regionu;
  • zarządy spółek węglowych nie zgłosiły do sądów wniosków o ogłoszenie upadłości zarządzanych spółek, co jest przestępstwem gospodarczym. Tymczasem ogłoszenie upadłości przyczyniłoby się do prywatyzacji polskiego górnictwa i przywrócenia mu zdolności konkurencyjnej;
  • rezygnacja ze zwolnień grupowych powinna ograniczyć się jedynie do górników bezpośrednio wydobywających węgiel. Chodzi o to, że nie ma rynku górników, a ich przekwalifikowanie napotyka na trudności.

Tymczasem przywilejem tym objęto wszystkich pracowników górnictwa, którzy mogą konkurować na rynku pracy z innymi grupami społecznymi.

Udzielenie budżetowego wsparcia procesów restrukturyzacyjnych powinno dokonywać się z przestrzeganiem z góry ustalonych zasad, z których za najważniejsze uważam:

  • środki budżetowe na restrukturyzację górnictwa winny być kierowane jedynie do tych podmiotów gospodarczych, które mogą osiągnąć zdolność konkurencyjną wobec importerów węgla i producentów innych nośników energii. W odniesieniu do podmiotów nie rokujących nadziei na osiąganie zdolności konkurencyjnej pomoc publiczna może być przeznaczana jedynie na osłonę socjalną dla osób tracących pracę wskutek likwidacji przedsiębiorstw;
  • pomoc udzielana powinna być warunkowo i kierowana być powinna w transzach po spełnieniu z góry określonych warunków;
  • formy udzielonej pomocy powinny być zdywersyfikowane. Przykładowo, pomoc na przekwalifikowanie zwalnianych pracowników przyjmować powinna formę bonów edukacyjnych, pomoc na usprawnienia technologiczne udzielana powinna być przez poręczenie kredytów, pomoc finansowa na zakładanie nowych przedsiębiorstw lub tworzenie miejsc pracy górnikom w istniejących przedsiębiorstwach powinna przyjąć formę celowych depozytów budżetowych w systemie bankowym na nisko oprocentowane kredyty;
  • należałoby przyjąć generalną zasadę, że środki publiczne stanowią ściśle określoną część faktycznie wydatkowanych środków prywatnych. Tymczasem spółki węglowe zrezygnowały z możliwości wykorzystania kredytowej pomocy Banku Światowego;

W moim przekonaniu, przy opracowywaniu nowego "programu reformowania górnictwa" należałoby znacznie lepiej niż dotychczas kierować się ogólnymi zasadami restrukturyzacji oraz jej wspierania ze środków publicznych.



2007 ©  Krakowskie Towarzystwo Przemysłowe
http://www.ktp.org.pl/